|
Zamówienia rządowe i samorządowe realizowane są na zasadzie tzw. przetargu publicznego. Polega to na umieszczeniu ogłoszenia w mediach (przeważnie w prasie i internecie) o celach i warunkach danego zamówienia. Ogłoszenie takie winno zawierać informacje na temat wykonywanej roboty (prace budowlane, remontowo-naprawcze) jego terminu rozpoczęcia i planowanego zakończenia a także daty samego przetargu wraz z wysokością wadium. W zależności od szacowanej wartości kontraktu wysokość wadium jest odpowiednio wysoka (średnio wynosi od 3-6% i sięga nawet do 600 tys. zł lub więcej). Wartość inwestycji określana jest na podstawie kosztorysu inwestorskiego, czyli tzw. szacunkowej kwoty całego przedsięwzięcia. Kosztorys inwestorski wykonywany jest na podstawie dokumentacji projektowej zawierającej projekt budowlany wraz z jego opisami i rysunkami niezbędnymi do realizacji robót. W skład dokumentacji technicznej wchodzi również tzw. przedmiar wraz ze specyfikacja istotnych warunków zamówienia.
Przed przystąpieniem do przetargu należy wykupić całą bardzo drogą i niezbędną dokumentację potrzebną do zrobienia szczegółowego kosztorysu wykonawczego. Opracowanie kosztorysu jest bardzo pracochłonne, wymaga bardzo wysokiej klasy specjalistów oraz bardzo dużych środków pieniężnych. Kwestia finansowa przygotowania się do przetargu oraz wysokość wadium, powoduje znaczne zawężenie firm, które mogą wytrzymać takie obciążenia własnego budżetu. Oprócz kosztów bardzo ważną sprawą jest udokumentowanie, że posiada się odpowiednią bazę techniczną wraz ze specjalistami potrzebnymi w danej branży. Oprócz potencjału ludzkiego należy przedłożyć dokumenty z urzędu skarbowego o nie zaleganiu w podatkach a także z ZUS-u o bieżących płatnościach składek pracowniczych. Takie warunki spełniają na ogół tylko duże firmy, które posiadają odpowiednio długa tradycję.
Do przetargu przystępuje kilka lub kilkanaście firm, które muszą legitymować się certyfikatem ISO (9001 lub 9002). Inwestor decyduje się na jedną z firm, by za całe zadanie odpowiadała jedna konkretna osoba lub odpowiedni ścisły zespół kierowniczy. W ten sposób zlecający zapewnia sobie mniej kłopotów związanych z koordynacją i pilnowaniem budowy.
Na ogół firma wygrywająca przetarg ma wykonać całe zadanie we własnym zakresie. Tak przewiduje umowa. Ale tajemnicą poliszynela jest, że większość robót zostaje przekazana kolejnym podwykonawcom. Pomimo stałego nadzoru ze strony inwestora (czyli za cichą jego aprobatą) na placu budowy jest kilka lub kilkanaście firm wykonujących swoje poszczególne małe zadania. Rolę głównego wykonawcy i koordynatora pełni firma wygrywająca przetarg, oczywiście za odpowiednią prowizją.
Tego typu praktyki nie są nowością. Wynikają przeważnie stąd, że w wyniku kolejnych restrukturyzacji duża firma z dawnych lat świetności dysponuje tylko majątkiem w postaci własnych budynków, których jeszcze nie sprzedała. W firmie takiej na ogół zatrudnieni są tylko inżynierowie poszczególnych branż mających w razie wygrania przetargu czuwać na jego realizacją. Wszystkie bazy transportowo-sprzętowe dawno zostały sprzedane lub usamodzielniły się by zmniejszyć koszty stałe i ograniczyć do niezbędnego minimum stan załogi.
Wynika stąd, że cała procedura przetargowa to fikcja, na którą przymrużają wszyscy oczy. Wszak nie trudno jest sprawdzić, że w danej firmie pracują tylko pracownicy biurowi w liczbie np. około 50 osób wraz z całym zarządem. A na etacie nie ma pracowników fizycznych.
Tak wygląda sytuacja w firmach polskich. Przedstawicielstwa firm zachodnich posiadają jeszcze bardziej okrojoną kadrę kierowniczą i wszelkie opracowania z kosztorysami włącznie podzlecają polskim biurom projektowym.
Roboty ziemne, budowlane, sanitarne i inne wykonują małe firmy we własnym zakresie i za własne pieniądze.
Rozliczane są dopiero wówczas, gdy „potentat” zaspokoi swoje własne potrzeby ekonomiczne. Odbywa się to z bardzo dużym opóźnieniem, i nie wszystkie małe firmy to wytrzymują. O kredytach na inwestycje nie ma mowy, ponieważ oprocentowanie kredytu przewyższa cały zysk z danej inwestycji.
Redaktor: Gorand
dodaj komentarz
przeczytaj komentarze
(
0 )
|