|
Ponieważ od pewnego czasu i mnie dopadło bezrobocie, stałem się częstym gościem tego portalu. Nie ukrywam, że korzystam także z innych źródeł zawierających informację o wolnych miejscach pracy. Jednak wszystkie moje działania są, jak do tej pory, bezskuteczne. Mam wyższe wykształcenie techniczne, otwartą głowę i co najważniejsze – chęć do pracy, a jednak z tych odpowiedzi, które wróciły do mnie na przesłane Listy Motywacyjne i CV – wszystkie były negatywne. Zacząłem się więc zastanawiać, dlaczego tak się dzieje.
Odpowiedź nasunęła się sama, gdy porównałem ilość ofert w rubryce "Dam pracę” z ilością w rubryce ”Szukam pracy” w swojej regionalnej gazecie. Sprowadzając do wspólnego mianownika oferty współpracy w sieciach marketingowych poszukujących pracę było ponad 10 razy więcej niż tych, którzy ją oferowali. Wniosek był oczywisty. Aby zdobyć wymarzoną pracę najpierw nasz List Motywacyjny powinien znaleźć się w czołówce, a następnie – jeśli się uda - w rozmowie kwalifikacyjnej powinniśmy już wypaść najlepiej. I to jest w pewnym sensie zrozumiałe – wszak praca powinna być dla najlepszych. Czy jednak jest to do końca słuszne? Myślę, że nie. Z dwóch powodów.
Po pierwsze: nie zawsze umiejętność "sprzedania” własnej osoby jest równoznaczna z byciem "najlepszym”. Nie każdy przecież jest wygadany, nie każdy ma umiejętność przytakiwania, albo dawania niemożliwych do spełnienia obietnic. Czy więc ci, którzy nie potrafią się zareklamować, bądź nie umieją czy nie uznają rozpychania się łokciami, zasługują na automatyczne spychanie na margines?
Po drugie: z każdych statystycznych 10 osób poszukujących pracy tylko jedna ma szansę ją zdobyć. Pozostałych 9 nadal jest skazanych na poszukiwania. A przecież chodzi o to, aby jak najmniej ludzi było bez źródła utrzymania. Jeśli nie czujemy się na tyle mocni, aby w walce o pracę zająć pierwsze miejsce i zdobyć wymarzony etat, może warto zastanowić się nad tym co najbardziej lubimy robić lub nad tym, co nam najlepiej się udaje i spróbować stworzyć coś własnego.
Zapraszam do wyrażania swoich opinii zarówno pracodawców, jak i poszukujących pracy. Wydaje mi się, że najwłaściwszym do tego miejscem jest Forum Dyskusyjne, które ku mojemu zdziwieniu coraz częściej jest wykorzystywane do zamieszczania ofert, próśb czy nawet błagań o pracę. A jestem przekonany, że potencjalni pracodawcy tego nie czytają. Dla nich jest baza ofert pracowników lub zamieszczenie własnego ogłoszenia.
Wakaty.com.pl to sympatyczny portal dla poszukujących pracy. Chciałbym jednak, aby zadowolonych z jego istnienia było więcej niż 10%, czyli tylko tych, którzy z jego pomocą znaleźli zatrudnienie. Dlatego zamiast narzekać, dzielmy się swoimi doświadczeniami, pomysłami, przemyśleniami. Może dzięki temu, zamiast oczekiwać wygranej w walce o pracę, dostrzeżemy swoją szansę we własnym działaniu.
Redaktor: sor48
dodaj komentarz
przeczytaj komentarze
(
8 )
|