praca, oferty pracy...    


     FAIL (the browser should render some flash content, not this).
FAIL (the browser should render some flash content, not this).
info o stronie dla kandydata dla pracodawcy oferty pracy pomoc kontakt

REJESTRACJA

 » kandydata
 » pracodawcy

 LOGOWANIE:
 
  login
  hasło
 kandydat
 pracodawca
nie pamiętam danych

SONDA


Najczęściej szukam nowych ofert pracy poprzez:

prasę
telewizję
internet
znajomych
inaczej

pokaż wyniki

Praca przez Urząd Pracy?

04-08-2005

          Jakiś rok temu intensywnie poszukiwałam pracy. Jako świeżo upieczona absolwentka studiów licencjackich zaczęłam od odwiedzenia Urzędu Pracy w moim mieście. Wydawało mi się to oczywiste, bo głośno było wtedy o różnych stażach w urzędach i o tym, że panie z Urzędu dzwonią do ludzi z informacjami o ofertach pracy zgodnych z ich kwalifikacjami. Liczyłam na to, że uda mi się dostać na staż do jakiegoś urzędu i może potem dostanę tam stałą posadę. Okazało się jednak, że to nie takie proste. Zaraz przy wejściu do urzędu przeraziła mnie kolejka, w której trzeba było stanąć, zarejestrować się, by stać się Polakiem bezrobotnym. Dla mnie już sam fakt bycia osobą bezrobotną był nieco upokarzający, ale stałam... jakieś 4 godziny, ponieważ obsługiwała nas jedna osoba, druga bowiem zamknęła swoje stanowisko i poszła na przerwę. Gdy w końcu nadszedł kres tego oczekiwania i mogłam już podejść do stoliczka urzędniczki ta (bardzo zresztą nieuprzejmie) oznajmiła mi, że na jeśli chcę na staż to mam iść do pokoju na pierwsze piętro. Udałam się tam, gdzie okazało się, że na staże obecnie... nie ma pieniędzy i mam się zgłosić za miesiąc. Poszłam więc do innego okienka gdzie wisiała tabliczka informująca, że tu mają się zgłaszać ludzie z moim wykształceniem. Miła pani z okienka poinformowała mnie jednak, że ofert pracy dla mnie niestety obecnie nie ma.
Wróciłam do domu kupując po drodze gazetę z ogłoszeniami. Liczyłam na to, że te panie z Urzędu będą przecież dzwoniły jeśli pojawią się jakieś oferty dla mnie. Niestety telefon w ciągu miesiąca nie zadzwonił ani razu. Pewnego dnia jednak mama powiedziała mi, że jej koleżanka pracująca w Urzędzie Miasta mówiła jej, że szukają na staż 10 osób. Pobiegłam więc do Urzędu Pracy jak na skrzydłach i zgłosiłam sie do pokoju stażowego z prośbą o skierowanie mnie na ten staż. Okazało się jednak, że z Urzędu Miasta żadnych ofert stażowych nie ma... Upierałam się, że są na pewno, ale odesłano mnie z kwitkiem. Po kilku dniach moja mam zadzwoniła do tej koleżanki i okazało się, że... przyjęto na staż 10 osób z Urzędu Pracy... Czyżby w Urzędzie Miasta miały w przyszłości pracować tylko dzieci lub znajomi urzędników z Urzędu Pracy? W końcu również przez znajomości trafiłam do pewnej pani z Urzędu Pracy, która miała mi pomóc w znalezieniu pracy. Skierowała mnie na szkolenie organizowane przez UP, na którym przez dwa dni wypełnialiśmy ankiety z naszymi danymi osobowymi i wykonywaliśmy różne skomplikowane zadania: trzeba było np opisać swoją koleżankę siedzącą obok z prawej strony. Po odbyciu tego szkolenia rzeczywiści zadzwoniła do mnie pani z UP i powiedziała, że jest staż dla mnie, dała telefon i kazała przyjść do Urzędu jak już sobie ten staż załatwię. Zadzwoniłam, a pan, z którym rozmawiałam poinformował mnie, że staż ma się odbywać w miejscowości oddalonej od mojego miasta o jakieś 50 km (przypominam, że wynagrodzenie za staż wynosi ok. 400 zł) i jest to praca fizyczna. Cóż, podziękowałam.
W tym momencie miarka się przebrała. Pomyślałam sobie, że przecież mam wyższe wykształcenie, znam język obcy i chyba czas przestać się oglądać na urzędników. Zaczęłam wysyłać oferty z gazet, szukać w internecie, pytac znajomych. I wiecie co? znalazłam - i to w zwykłej miejscowej gazecie z ogłoszeniami. Pracuję jako Asystentka Prezesa, nie zarabiam dużo, ale zawsze to stała praca - w biurze. Wyciągnęłam wnioski z lekcji jaką dostałam od UP - nikt nam niczego nie da za darmo i wszystko co osiągniemy na dziesiejszym rynku pracy będzie wyłącznie wynikiem naszej ciężkiej pracy. Doszłam jednak do wniosku, że trzeba naprawdę mocno chcieć i walczyć o swoje a wtedy można znalęźć pracę, na początek może nie wymarzoną, ale jakąkolwiek, w której można się czegoś nauczyć i zdobyć doświadczenie. A potem już jest tylko łatwiej...

Poszukującym życzę powodzenia, a tym, którzy znaleźli - serdecznie gratuluję!!!


Redaktor: Agata Ż.


dodaj komentarz         przeczytaj komentarze ( 25 )

zostań Redaktorem serwisu Wakaty.com.pl »

OFERTY PRACY

zapisz    wypisz


ARTYKUŁY

» Wydać by oszczędzać

» Jak wyjechać by nie stracić?

» Zostać Grafikiem

więcej »


FORUM SZUKAM PRACY

» Wrocław - mgr prawa/kobieta/szuka... 

» Kierowca C+E... 

» Graficzka szuka na stałe - pilnie... 

więcej »


LINKI

»  Artykuły biurowe

»  Biuro do wynajęcia

»  Szkolenia Kraków

»  Restauracje, puby

»  Praca w Holandii

»  Parkiety



praca Warszawa |  praca Łódz |  praca Kraków |  praca Wrocław |  praca Poznań |  praca Gdańsk |  praca Szczecin |  praca Bydgoszcz |  praca Lublin |  praca Katowice
Reklama |  Wymiana linków |  Regulamin |  Bannery |  Praca |  Oferta współpracy |  Administracja
© 2003 - 2008 Wakaty.com.pl | Użytkowników online: 28 |